Zapraszam serdecznie na moją stronę - Kolekcjonerka a na niej znajdziecie moje stylizacje, moje przemyslenia i duzo duzo wiecej...
Tagi:
kolekcjonerka
07.05.2012 o godz. 20:00
komentuj (1)
Strasznie ciezko mi was opuszczac, bo tyle czasu tu spedziłam, wiec raz na jakis czas dodam jakas notke. U mnie dobrze, ciagle dzialam na www.kolekcjonerka.pl ale dopadlo mnie wiosenne przesilenie. Ostatnio padam z nog i chyba musze przeorganizowac troche swoje zycie. Lepiej sie odżywiac, cwiczyc itd, bo zombie jestem.
Zapraszam was serdecznie na kolekcjonerke - tutaj oraz na profil facebookowy - tutaj A teraz biore sie za wasze blogi :)
Zapraszam was serdecznie na kolekcjonerke - tutaj oraz na profil facebookowy - tutaj A teraz biore sie za wasze blogi :)
Tagi:
ja
Spełnia się jedno z moich marzeń - wreszcie będę miała swoją osobistą stronkę internetową na której będe mogła pokazać Wam co siedzi w mojej głowie, sercu i duszy. Strona Kolekcjonerka - bedzie zawierać moje pasje - fotografie, modę, stylizacje, recenzje filmowe, serialowe, cytaty moich ukochanych myślicieli i pisarzy, filmiki i muzykę, która mnie inspiruje... jednym słowem, ta strona to ja. W tym tygodniu zaczełam blogowac - mam nadzieje, ze czytanie moich postów bedzie dla Was tak przyjemne jak dla mnie pisanie ich....
Chciałabym Was serdecznie zaprosić na profil fejsbukowy - tutaj do zaglądania i czytania moich tekstów.
Stronę znajdziecie pod adresem :)tutaj
Mam nadzieje, ze moi znajomi z bloblo beda odwiedzac strone, bo tutaj bede zamieszczac raczej prywatne wpisy :)
Se
rdecznie zapraszam!!!!!!!! A poniżej efekty mini sesji zdjeciowej promujacej stronę :) Chciałabym Was serdecznie zaprosić na profil fejsbukowy - tutaj do zaglądania i czytania moich tekstów.
Stronę znajdziecie pod adresem :)tutaj
Mam nadzieje, ze moi znajomi z bloblo beda odwiedzac strone, bo tutaj bede zamieszczac raczej prywatne wpisy :)
Se
Dzień piętnasty - buty...
Dzień szesnasty - coś co dziś jadłam...
Dzien siedemnasty - na półce...
Dzień szesnasty - coś co dziś jadłam...
Dzien siedemnasty - na półce...
Strona jeszcze w przygotowaniu, ale profil facebookowy juz działa. Zapraszam kochani do polubienia profilu KOLEKCJONERKI .
- nowa strona już w przygotowaniu. Mam nadzieje, ze bedziecie ja odwiedzać tak jak tego bloga przez ostatnie 3 lata :)
Tagi:
kolekcjonerka
strona
Dzien dwunasty - widziane z bliska...
Dzien trzynasty - widziane z daleka...
Dzień czternasty - kwiaty....
Dzien trzynasty - widziane z daleka...
Dzień czternasty - kwiaty....
...to stary cytat, który powtarza się beznamiętnie i odruchowo. Martwisz się, wiec każdy ci powie, ze życie jest krótkie i trzeba z niego korzystać. Łatwo powiedzieć, ale kiedy nie potrafisz wsiąść się w garść i z trudem przychodzi Ci dosłownie wszystko, te słowa traktujesz jako wytarty slogan...
Przyznam szczerze, miałam wielki dołek i było mi po prostu wstyd - bo ja wielka bojowniczka o optymizm i wiarę w siebie, poległam pod ciężarem codziennych obowiązków i tak naprawdę nie wiedziałam co mam robić dalej...
Najłatwiej wtedy złorzeczyć, najlepiej na wszystko, na cały świat : to przez nią, przez niego, przez nich, bo los nie jest łaskawy, bo zdrowie kiepskie, bo to nie dla mnie. Jak łatwo wtedy pomyśleć : jestem nieszczęśliwa i zamknąć się w czarnej dziurze swoich zmartwień.... Szczególnie jak się jest zmęczonym tymi samymi obowiązkami i dzień w dzień nie widzi się poprawy swojego bytu...
Wtedy najlepiej obejrzeć programy typu "Interwencja", "Uwaga", "Rozmowy w Toku", albo obejrzeć odcinek
"Mody na sukces" - tam to dopiero są problemy... Nabrać troszkę pokory i wdzięczności nawet do tych najmniejszych promyków w naszym życiu. Uwierzcie mi jak zaczniecie skupiać się na tych małych źródłach ciepła, one rozbiją ten mrok, może i mozolnie i nie od razu, ale cierpliwością naprawdę można osiągnąć wiele.
Najgorsze co można robić to porównywać się do innych, skupiać się na tym co ktoś ma a ja nie, traci się wtedy wielkie pokłady energii, które można wykorzystać na siebie. Zamiast biadolić, ze nie mam czasu na zwiedzanie wystaw, wystarczy po prostu wyszukać wystawę w internecie. Zawsze jest jakąś alternatywa.
Po urodzeniu Weroniki, w ferworze codziennych zajęć poczułam jakąś dojmującą pustkę. Mój świat kompletnie się zmienił i przyznam nie mogę sie do tej pory w nim odnaleźć - to dopiero 4 miesiące, wiec mam jeszcze czas, ale jako wyznawczyni walki o siebie, poczułam żal i rozgoryczenie. Na szczęście to sie zmieniło, jak wróciłam do starych pasji, zaczęłam blogować i fotografować. Mała tak naprawdę zmusiła mnie do mobilizacji. Odkryłam na nowo znaczenie słowa "miłość- miłość bezgraniczna" - bo dla Weroniki jestem gotowa na wszystko.
Czasem wydaje mi się, ze to dla niej chce być spełniona, świadomą siebie kobietą. Chce jej dać przykład - że można być dobrą żoną, kochana mamą i spełniać sie oddając sie pracy i pasjom. To jej chce pokazać siłę połączoną z kobiecością, pewność siebie która przenosi góry i to, ze warto walczyć o siebie i swoje marzenia, nie poddawać się gdy ma sie kryzys, a wręcz czerpać z niego.
Czy uda mi się to? nie wiem, ale spróbuje...najważniejsze to wziąśc odpowiedzialność za swoje życie i cieszyć się każdym dniem...bo życie jest zbyt krótkie...
Przyznam szczerze, miałam wielki dołek i było mi po prostu wstyd - bo ja wielka bojowniczka o optymizm i wiarę w siebie, poległam pod ciężarem codziennych obowiązków i tak naprawdę nie wiedziałam co mam robić dalej...
Najłatwiej wtedy złorzeczyć, najlepiej na wszystko, na cały świat : to przez nią, przez niego, przez nich, bo los nie jest łaskawy, bo zdrowie kiepskie, bo to nie dla mnie. Jak łatwo wtedy pomyśleć : jestem nieszczęśliwa i zamknąć się w czarnej dziurze swoich zmartwień.... Szczególnie jak się jest zmęczonym tymi samymi obowiązkami i dzień w dzień nie widzi się poprawy swojego bytu...
Wtedy najlepiej obejrzeć programy typu "Interwencja", "Uwaga", "Rozmowy w Toku", albo obejrzeć odcinek
"Mody na sukces" - tam to dopiero są problemy... Nabrać troszkę pokory i wdzięczności nawet do tych najmniejszych promyków w naszym życiu. Uwierzcie mi jak zaczniecie skupiać się na tych małych źródłach ciepła, one rozbiją ten mrok, może i mozolnie i nie od razu, ale cierpliwością naprawdę można osiągnąć wiele.
Najgorsze co można robić to porównywać się do innych, skupiać się na tym co ktoś ma a ja nie, traci się wtedy wielkie pokłady energii, które można wykorzystać na siebie. Zamiast biadolić, ze nie mam czasu na zwiedzanie wystaw, wystarczy po prostu wyszukać wystawę w internecie. Zawsze jest jakąś alternatywa.
Po urodzeniu Weroniki, w ferworze codziennych zajęć poczułam jakąś dojmującą pustkę. Mój świat kompletnie się zmienił i przyznam nie mogę sie do tej pory w nim odnaleźć - to dopiero 4 miesiące, wiec mam jeszcze czas, ale jako wyznawczyni walki o siebie, poczułam żal i rozgoryczenie. Na szczęście to sie zmieniło, jak wróciłam do starych pasji, zaczęłam blogować i fotografować. Mała tak naprawdę zmusiła mnie do mobilizacji. Odkryłam na nowo znaczenie słowa "miłość- miłość bezgraniczna" - bo dla Weroniki jestem gotowa na wszystko.
Czasem wydaje mi się, ze to dla niej chce być spełniona, świadomą siebie kobietą. Chce jej dać przykład - że można być dobrą żoną, kochana mamą i spełniać sie oddając sie pracy i pasjom. To jej chce pokazać siłę połączoną z kobiecością, pewność siebie która przenosi góry i to, ze warto walczyć o siebie i swoje marzenia, nie poddawać się gdy ma sie kryzys, a wręcz czerpać z niego.
Czy uda mi się to? nie wiem, ale spróbuje...najważniejsze to wziąśc odpowiedzialność za swoje życie i cieszyć się każdym dniem...bo życie jest zbyt krótkie...
Dzień dziesiąty - cos co zrobiłam.... oraz dzień jedenasty - coś zabawnego..
"The Good and the Bad" to tytuł sesji z boską i diaboliczną Kate Moss - która odsłona modelki podoba wam sie bardziej? Ja nie moge sie zdecydwoac...
czyli cos nowego....,technologia i autoportret bez twarzy....
Jak dobrze wiecie jestem wielkim i oddanym fanem kieleckiego zespołu "Pozytywka" - pamietam pierwszy skład, pierwsze teksty i marzenia o wielkiej karierze. Myślę, że te marzenia niedługo się spełnią, bo młody zespół ciężko pracuje na zasłuzoną sławe, a co najważniejsze i kluczowe fundamenty zespołu oparte są na dobrych kompozycjach i tekstach. W grudniu 2011 miałam przyjemność robic zdjecia "Pozytywce" w piwnicach kieleckiego Wojewódzkiego Domu Kultury. W styczniu tego roku "Pozytywka" zarejestrowała dwa utwory - "Zanim Puszczę Ster" i "Prawdziwe Czary" w lubelskim studiu Hendrix pod okiem i uchem realizatora Sławka Gładyszewskiego. Zapraszam serdecznie na stronę Pozytywki w celu wysłuchania najnowszych piosenek oraz do zapoznania sie z najnowszym składem zespołu...
Jezeli podoba Wam sie muzyka - polubcie POZYTYWKĘ na facebooku :)
Jezeli podoba Wam sie muzyka - polubcie POZYTYWKĘ na facebooku :)
czyli - ktoś kogo kocham oraz wspomnienie z dzieciństwa...
Finalistki polskiego programu próbują osiągnąć zawodowy sukces, coraz czesciej pojawiając sie w kampaniach reklamowych, sesjach zdjeciowych dla magazynów i agencji. Dziewczyny nie próżnują i przykładają sie do pracy, wykorzystując swoje 5 minut.
Paulina Papierska jest bohaterką najnowszej sesji opublikowanej przez magazyn MODO. Wyjątkowo kobieca, stonowana sesja pokazuje atuty modelki.
Olga Kaczyńska zaprezentowała swoje zdjecia dla agencji NEXT. Modelka bardzo schudła od udziału w programie i trzeba przyznac, ze ta zmiana wyszła jej na lepsze.
Michalina Manios wzieła udział w reklamie sieci odzieżowej Top Secret.
Magda Roman wyrzucona z programu za niewykonanie zadania, czyli odmowe rozebrania sie przed obiektywem jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych modelek programu. Po programie sfotografował ja miedzy innymi sam juror Marcin Tyszka.
Czyli jednak program moze byc trampoliną do sławy i sukcesu!!!
Paulina Papierska jest bohaterką najnowszej sesji opublikowanej przez magazyn MODO. Wyjątkowo kobieca, stonowana sesja pokazuje atuty modelki.
Olga Kaczyńska zaprezentowała swoje zdjecia dla agencji NEXT. Modelka bardzo schudła od udziału w programie i trzeba przyznac, ze ta zmiana wyszła jej na lepsze.
Michalina Manios wzieła udział w reklamie sieci odzieżowej Top Secret.
Magda Roman wyrzucona z programu za niewykonanie zadania, czyli odmowe rozebrania sie przed obiektywem jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych modelek programu. Po programie sfotografował ja miedzy innymi sam juror Marcin Tyszka.
Czyli jednak program moze byc trampoliną do sławy i sukcesu!!!
Dzien trzeci - chmury. Z racji tego, ze dzis musiałam sfotografowac chmury, a zadnej na niebie nei widziałam postanowiłam sfotografowac chmurki na ubranku Weroniki - która raz była zaciekawiona obiektywem, raz znudzona :)
Dzień czwarty - ulubiony kolor- a że, nie mogłam się zdecydowac który bardziej lubie będą 3 - złoty, fuksja i fiolet :)
Dzień czwarty - ulubiony kolor- a że, nie mogłam się zdecydowac który bardziej lubie będą 3 - złoty, fuksja i fiolet :)
- dzien pierwszy - autoportret
Z racji tego, ze na dworze minusowa temperatura, a brakuje mi plenerów i zabawy aparatem, postanowilam podjąc fotograficzne wyzwanie. Codziennie przez 30 dni bede robic zdjecie na zadany temat - dziś wypadło na autoportret. Ciezkie zadanie, szczegolnie jak zgineła kluczowa częśc os statywu, która poszukiwałam pół dnia. Ale mimo wszystko udało mi sie cos wymyślić...ocencie sami :) Mam nadzieje, ze bedziecie mi kibicować i oceniac moje prace...
.. nie tylko wśród producentów, reżyserów i aktorów, ale także stylistów. To oni maja ręce pełne roboty, dla niektórych to być, albo nie być. Od ocen krytykow mody zalezy czy utrzymaja pracę czy przepadną z kretesem. Stylista Vanity Fair zdał egzamin. Co roku magazyn wypuszcza tak zwany Hollywood Issue, czyli wydanie poświęcone wchodzącym gwiazdom. Wśród nich jest nominowana do Oskara Rooney Mara. Ciekawa jestem jak aktorka zaprezentuje sie na oskarowej gali.
Zdjecia w magazynie są zawodowe...sami zobaczcie...
Zdjecia w magazynie są zawodowe...sami zobaczcie...

























































