Wróciłam...
Czy zdarzyło Wam się kiedyś odpocząć od bycia sobą? Ja odpoczęłam od wiecznie pędzącej, uzależnionej od internetu i telefonu kobiety, przejmującej się jak wygląda, co ubiera i co myślą inni. Ten niespodziewany paro dniowy wyjazd w góry był niczym detoks dla mojego zmęczonego, wiecznie działającego na wysokich obrotach umysłu. Górskie powietrze, wspaniale towarzystwo, zabawy z dzieciakami i z psem o wdzięcznym imieniu Demon, troskliwość ukochanego - zmieniły moje umęczone tym rokiem " ja" nie do poznania... Wróciłam szczęśliwa i gotowa przyjąć całą "miastową" siebie z całym inwentarzem.....
Tagi:
ja
30.08.2010 o godz. 16:13
31.08.2010, 19:09
AgentkaHiacynt;) napisał(a):
Musze zacząć od zdjęć: są piękne i Ty na nich ze swoimi lokami :) Dla człowieka żyjącego na co dzień w takich miejscach to wszystko jest takie zwyczajne, ale jak się spojrzy na takie zdjęcia oczami osoby żyjącej na co dzień w mieście to robi wielkie wrażenie. Chciałabym choć na chwile znaleźć się na tych zielonych łąkach zwłaszcza w godzinach pracy. Jeszcze kilka dni temu sama spacerowałam i podziwiałam naturę. Soczyste kolory zieleni i słomiane bele na polach urzekły mnie do tego stopnia, że straciłam rachubę czasu, nie interesowało mnie która jest godzina, jaki jest dzień i było mi z tym cudownie. Ciesze się, że mogłaś się rozkoszować tymi pięknymi widokami, które zatrzymałaś na zdjęciach. Coś pięknego!!!





